sobota, 26 marca 2016

Czy to problem?

Od rozpoczęcia mojej nietypowej diety minęło zaledwie 2 tygodnie, a ja już czuje wstręt do jedzenia i ludzi którzy coś jedzą. Boję się, że nie będę miała wyjścia. Nie jestem w stanie zjeść 3 kanapek na śniadanie i nie mieć wyrzutów sumienia. Cały czas myślę tylko o tym: Jedzenie, ile dzisiaj zjadłam i czy przytyłam. Czuję, że nastąpiła we mnie jakaś zmiana, ale nie jestem pewna czy na lepsze.
Jak tylko pomyślę o ilościach jakie zjadłam robi mi się nie dobrze. Dlatego wczoraj zjadłam tylko jednego tosta z dżemem i talerzyk makaronu z brokułami. Martwię się o siebie. Pewnie pomyślisz sama chciałaś. To prawda chciałam i żałuję bo chce tak jak przedtem zjeść hamburgera i nie myśleć o kaloriach przed snem.
Czy to duży problem? Bo na pewno uciążliwy.

Imagine Girl, jak zwykle głodna.

2 komentarze:

  1. A wiesz ile kalorii ma w sobie sam hamburger? Mnóstwo.
    Ja też mnóstwo jem i jakoś nie tyje .
    może dlatego że jestem w podstawówce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny metabolizm. Ja raczej też za szybko nie tyje, tylko sama myśl o zjedzonych kaloriach przyprawia mnie o dreszcze.

      Usuń